W krainie dwóch odwiecznych rywali, czyli wizyta w Toruniu i Bydgoszczy
Historia zna wiele przykładów mówiących o tym, że sąsiedzkie relacje nie zawsze bywają dobre. Bydgoszcz i Toruń to dwie stolice województwa kujawsko-pomorskiego, a niechęć między ich mieszkańcami to efekt wielowiekowej rywalizacji o dominację w regionie. W dniach: 16-18 kwietnia b.r. stały się one celem trzydniowej wyprawy koła turystycznego.
Naszą bazą noclegową było klimatyczne schronisko w Bydgoszczy, dogodnie położone w pobliżu dworca kolejowego. Przygotowałam program różnorodny, by pokazać różne oblicza obu miast, zwłaszcza często niedocenianej Bydgoszczy.
Naszą eksplorację rozpoczęliśmy od niezwykłego muzeum położonego w podbydgoskim lesie. To Exploseum – pozostałości po dawnych niemieckich zakładach materiałów wybuchowych DAG z czasów II wojny światowej. Trasa prowadziła przez kilka budynków, tunele i wystawy interaktywne. Niezapomnianym wrażeniem była też projekcja filmu ukazującego różne fazy wybuchu bomby atomowej – był to test przeprowadzony przez Amerykanów we własnym kraju. Kolejny etap to historyczne centrum miasta, wyróżniające się niezwykłą lokalizacją – położone w widłach dwóch rzek i częściowo na wyspie, z kilkoma interesującymi muzeami. Bydgoszcz to miasto o niezwykłym położeniu – oprócz dwóch głównych rzek – Brdy i Wisły – przez miasto przepływa kilkanaście innych rzek i strumyków, otoczone jest ono z każdej strony lasami. W obrębie miasta jest kilka rezerwatów przyrody, kilkadziesiąt zbiorników wodnych i pomników przyrody, a na Brdzie – pełnowymiarowy tor żeglarsko-wioślarski. W tym ponad trzystutysięcznym mieście oddycha się naprawdę głęboko.
Dzień drugi to Toruń, starszy od Bydgoszczy od ponad 100 lat ,choć od Oławy tylko dwa (prawa miejskie Torunia 1232, Oławy – 1234). Przez długie stulecia było to jedno z najbogatszych miast Rzeczypospolitej, a cała starówka uznana za obiekt światowego dziedzictwa kultury UNESCO. Przechadzka wąskimi uliczkami Starego Miasta wśród uroczych kamienic, pomników, spichrzy, murów miejskich i kościołów to prawdziwa przyjemność dla każdego turysty. Dodatkowo wybraliśmy się do Domu Legend Toruńskich i Planetarium im. M. Kopernika. Sam dom wielkiego mistrza nie uszedł też naszej uwadze, choć niemal pewne jest, że się w nim jednak nie urodził. Ciekawym doświadczeniem było też poszukiwanie wizerunku diabła w starym XIV-wiecznym kościele św. Jakuba na Nowym Mieście. Był to najprawdopodobniej „prezent” artystów ozdabiających wnętrze kościoła dla zbyt skąpego proboszcza.
Dzień trzeci to ponownie Bydgoszcz. Na początek – wyjazd do największego parku miejskiego w Polsce – 830 ha lasu w obrębie miasta z mnóstwem atrakcji dla każdego – aż trudne do wyobrażenia. Przechadzaliśmy się po jedynym w Polsce leśnym ZOO, a niektórzy dotarli też do odwróconego domu w Parku Rozrywki. W pełni dotlenieni i zrelaksowani udaliśmy się do Muzeum Wojsk Lądowych, w którym przewodnik zapoznał nas z historią wojskowości od zarania ludzkości do czasów współczesnych. Ostatni etap to ponownie centrum miasta – krótka przerwa dla każdego, a następnie wizyta w Muzeum Mydła i Historii Brudu – zwiedzanie połączone z warsztatami wytwarzania ekologicznego mydła przez uczestników. Pozostał nam ... tylko powrót, choć mam nadzieję, że również miłe wspomnienia z pobytu.
W Muzeum Mydła i Historii Brudu


Myślęcinek


Bydgoszcz - bazylika

Widok na stare miasto Torunia z wieży katedry

W planetarium w Toruniu


W Domu Legend Toruńskich


Przed Domem Kopernika

Chwila relaksu na tarasie widokowym w Młynach Rothera w Bydgoszczy

Exploseum


Dziękuję p. Tyczyńskiej za pomoc w organizacji wyjazdu, a wszystkim uczestnikom za aktywny udział. Wasza postawa dodaje mi energii do planowania nowych eventów. Zapraszam innych do dołączenia do naszej grupy.
Eurydyka Draus